Ok, Sztanderka napisala swoje a dzisiejszy dzien przypadl mi ;)

Wczoraj wieczorem zostalismy osaczeni przez szefowa naszego hotelu (ksywa- Miss Mama), ktora definitywnie otrzymuje ode mnie specjalna nagrode Sprzedawcy Roku 2009 na Azje Pld-Wschodnia. Otoz od tej pory caly nasz plan mozemy sobie wsadzic gdzies miedzy kartki Lonely Planet ;) Od dzisiaj robimy wszystko co powie Miss Mama ;) Zaczelismy od snorkelingu. Ok 8 rano podjechal pod nasz hotel rozklekotany busik, w ktorym siedzialy juz 3 osoby, podjechalismy jeszcze do jednego hotelu po jakiegos starszego Pana i uderzylismy do bazy ze sprzetem. Oczywiscie, my totalnie zieloni. Jak? Co i gdzie? Facet z obslugi szybko nam pomogl i ruszylismy w droge na sam zachod Bali. Po okolo 1,5h przesiedlismy sie do malej, drewnianej lodzi, ktora zabrala nas na morze wokol wyspy Menjangan.



No i mozna powiedziec, ze tutaj zaczela sie zabawa ;) Reszta z naszej zalogi nurkowala, tylko my we dwojke snorklowalismy. wszystko odbywalo sie z lodzi na ktorej ciezko bylo stanac (dosc mocno bujalo). Sztanderka dosc szybko zrobila sie zieloniutka jak niedojrzaly banan ;) choc banana na twarzy nie miala :D

Udalo nam sie wskoczyc do wody, opanowalem troche swoje cialo. Sztandereczce nie szlo juz tak dobrze i troche wody sie opila. Mielismy okolo godziny czasu zanim reszta nie wynurzy sie z wody. Niewiele tak naprawde z tego skorzystalismy ze wzgledu na "problemy techniczne" ;)

Zielona Sztanderka na szczescie uzyskala pomocna dlon od ziomow z obslugi, ktorzy przycumowali lodz do pomostu. Twarde, stabilne podloze dobrze jej zrobily ;) choc wg mnie cala zasluga spada na PYYYYYYSZNY mie goreng(noodle), ktory z trudnoscia zjadla ;)

Drugie nasze "nurkowanie" odbylo sie w zasadzie z pomostu. Nauczeni doswiadczeniem snorkowalismy jak wariaci ;) nie nadazalem totalnie za Sztanderka, ktora pojawiala sie w coraz to innym miejscu mojego pola widzenia ;) byla jak motorek ;)

A pod woda mega szalenstwo ;) gdybym tylko znal kolory to zapewne moglbym Wam napisac o tym ksiazke ;) a tak to napisze tylko, ze widzialem miliard ryb, rybek, rybuchow. Plaskich, okraglych, podluznych, rurkowatych i bog wie co jeszcze ;) rafa koralowa niesamowita. Widzialem mozg, kalafior, globus, jakies dziwne wypustki i takie cos co przypominalo takie wkurzajace klujace kapcie ;) wszystko w przeroznych kolorach. WOW!!

Do tego wszystkiego jeszcze widok na Jawe (Dzafe jak mowia miejscowi ;) ). Rozbrajajace.

Troche maska nam sie wbijala w mordki wiec te 45 min spokojnie wystarczylo jak na sam poczatek. Pozniej droga powrotna znowu nie byla zbyt zabawna. Zrobily sie dosc spore fale i ladnie nami kolysalo. Kolysanki ciag dalszy w naszym wesolym busiku, ktory pamieta chyba czasy II WS ;)

Dopiero w pokoju doszlo do nas co zrobilismy ze swoimi cialami. Sunburn? yes, yes, yes :) A co najlepsze uzywamy jak do tej pory filtra 30...Jestesmy raki. Ciezko mi sie nosi teraz plecak...ale coz trzeba jakos zyc ;)

Szybka kapiel, wysmarowanie ciala jakas tam Sztanderkowa emulsja(co ja bym bez tych Sztanderkowych wynalazkow zrobil? :) ) i jazda w poszukiwaniu pozywienia. Poszlismy do tej samej knajpy co wczoraj (wyglada baaaardzo czysto ;) ) tylko, ze nauczeni doswiadczeniem wypytalismy o cale, swieze ryby. Pani wykrzyknela - BARACUDA! Cena nas usatysfakcjonowala (4$/each). No i po 30min wyladowala wielka ryba na naszych talerzach. Do tego pyszne sosy - czosnkowy i balijski (mniam!) i klasyczna kopka ryzu ;) Sztanderka prawie pekla! Ale zjadla cala (dbam o nia ;) ). Tutaj to co jedlismy http://pl.wikipedia.org/wiki/Barrakudowate

Do tego oczywiscie standardowe soki z ananasa, banana, cytryny i papaji a na sam koniec dla rownowagi butelka Coca Coli (pozdrawiam fanow Newcastle...)

Teraz tutaj siedzimy, kupie jakiegos browarka sobie no i idziemy spac - jutro pobudka o 6 rano - lecimy ogladac delfiny - w tych rejonach rano bywa ich ponad 100... (pzdr Przeor ;) ).

Aha, Tato, udalo nam sie naprawic budzik ;) dziekujemy ;) no i dostalismy 40 smsow "milego dnia" a takze spozniony o 10h sms "WSTAWAC!!" ;) dzieki, dzieki, dzieki! :)

ok, buziaki dla Muffina i Was wszystkich. jo!

0 Comments:

Post a Comment




 

Copyright 2006| Blogger Templates by GeckoandFly modified and converted to Blogger Beta by Blogcrowds.
No part of the content or the blog may be reproduced without prior written permission.