28/05/2009 (czwartek)
Pobudka 08:00 rano, sniadanie i w droge. Tym razem z zamiarem zobaczenia tarasow ryzowych, swiatyn i wodospadu w Munduk. Wszystko to w towarzystwie Rama, 39 letniego Balijczyka poznanego w hotelu.
Najpierw krotki przystanek w dzungli i kolejna lekcja biologii, tym razem ogladalismy kardamon, imbir i wiele innych roslin, z czego wiekszosc, jak wierza Balijczycy, o znaczeniu leczniczym/medycznym. W dzungi mozna znalezc lekarstwo na raka (!), bole menstruacyjne, prostate a nawet mydlo (!), to ostatnie to owoce jakiegos drzewa, ktore wydzielaja sok pieniacy sie jak mydlo ;) i w tym celu uzywane.
Kolejny przystanek to swiatynia gdzies w dzungli in the middle of nowhere - PURA BASIKALUNG i stamtad wprost na pola ryzowe. Spacer ostatecznie skonczylimy w JATILUWIH czyli tam gdzie LP spacer po tarasach ryzowych proponuje zaczac.
Mozna i tak, ale wtedy trzeba troche cierpliwosci by dotrzec do samego konca sciezki i zobaczyc wspomniana wyzej swiatynie. Naprawde warto (o niej chyba LP nawet nie wspomina). Po drodze zattzymalismy sie na rozmowe z miejscowymi rolnikami, ktorzy pokazali nam proces przetwarzania ryzu. Kacper poznal miejscowego Guru Religijnego a ja zaliczylam kapiel w blotnistej mazi ;)
Nastepny przystanek to PURA BATAKARU, druga najwazniejsza swiatynia na Bali. Tam po raz pierwszy zalozylismy sarongi ;) Na Kacpra oczywiscie nie bylo rozmiaru ;)
W zasadzie nie mielismy zadnego planu, chcielismy dotrzec do Munduk i stamtad na Lovina Beach.
Podczas lunchu (przygotowanego przez zone Rama) gdzies pod bambusowa chatka na srodku pola ryzowego plan sie wyklarowal. Ram pokaze nam Munduk i zabierze nas nad ocean (za dodatkowe 100k rp).
Wrocilismy zatem do Candi Kuning i stamtad przez Pancasari obok dwoch kolejnych jezior: Buyan & Tamblingan! Trasa warta polecenia! Przepiekne widoki na jeziora, okoliczne gory i dzungle! MEGA! W ogole caly dzisiejszy dzien jezdzilismy waskimi kretymi gorskimi drogami (albo i nie ;) zwykle z przepascia po ktorejs ze stron i super widokiem! Warto sobie taka wyprawe zafundowac.
Za jeziorem Tamblingen jest Monkey Forest ;) maply siedza po prostu na drodze i wokol i czekaja na banana ;) Kacperek nakarmil kilka a te doslownie przyczepily mu sie do spodni ;)
Stamtad do kawiarni z widokiem na ocena i gory, ktora serwuje kawe z ziaren zebranych z okolicznych pol. My zakupilismy Arabice i Robuste w ziarnach (45tys rp kazda).I ostatni punkt programu to wodospad w Munduk.
Jakies 40 min pozniej bylismy juz nad oceanem w Lovina Beach.
Tutaj zatrzymalismy sie w uroczym PONDOK WISTA SARATAYA bungalow. Przemila obsluga, czysto, pralnia na miejscu, zorganizowane wycieczki do wyboru (140tys rp/2 osoby).
Blog Archive
Labels
- Bali (6)
- balijski masaz (1)
- Bratan (1)
- Candikuning (1)
- cebula (1)
- chili (1)
- dance performance (1)
- Gili (1)
- Gili Air (1)
- grypa w azji (1)
- gunung Batur (1)
- Indonezja (6)
- kecak dance (1)
- Lonely Planet (1)
- lotnisko w Doha (1)
- monkey forrest (1)
- oplata lotniskowa na Bali (1)
- Polandia (1)
- slub muzulmanski (1)
- Toya Bungkah (1)
- Ubud (4)
- wiza do Tajlandii (1)